Adoracja – Żywe ikony Adoracji

Żywe ikony Adoracji

21 października 2025 13:24, R K

Nie brakuje dziś Świętych i błogosławionych, którzy czcili Jezusa Eucharystycznego. Jednak są pewni „szaleńcy Boży”, którzy wszystko postawili na Adorację. To był sens ich istnienia.

Ich życie weryfikuje tą prawdę, co może Bóg uczynić z człowiekiem, który swojego sensu życia i odpowiedzi na wszystkie pytania szuka przed Najświętszym Sakramentem. Każda z tych osób poniżej, właśnie tych, którzy rzucili się „w ramiona Adoracji”, zrewolucjonizowała Kościół w sposób nieprawdopodobny. Dusza mała i duża – każdą z nich Bóg posłużył się, by właśnie przez Adorację obdarzyć swój Kościół jakimś szczególnym charyzmatem.

Każda z tych osób zostawiała wszystko dla trwania przed Najświętszym Sakramentem.

Jak wiemy, Karol de Foucauld dał początek małym braciom i duchowości pustyni właśnie poprzez czasem jałowe trwanie na Adoracji. Bogu wcale nie przeszkadzał fakt, że brat Karol jest suchy i jałowy przed Nim. Kolejna osoba to Matka Teresa, która z wpatrywania się w Najświętszy Sakrament uczyniła misterium i dała początek nowej gałęzi zakonnej.

Ludzie Adoracji to święte dusze, które z szeptu Adoracji usłyszały i pojęły sens własnego życia.

Bł. Karol de Foucauld

W książce pt. „Wielka Cisza” czytamy: „Właśnie adorację, najprostszą, najbardziej ogołoconą modlitwę, chce umieścić w sercu swego Nazaretu. Pisze: „Chcę utworzyć zespół biednych zakonników, którzy by adorowali Przenajświętszy Sakrament, utworzyć małe centrum adoracji i miłości wzajemnej”.

Noc przed święceniami brat Karol spędza na adoracji. Postanawia nie wracać do Palestyny (święcenia odbyły się, po rocznym przygotowaniu, we Francji), gdyż nie brak tam księży. Tak wierzy w moc Eucharystii, że chce ją zanieść na tereny, na których nie ma ani jednego chrześcijanina. Pragnie wprowadzić Przenajświętszy Sakrament jak najdalej na południowy zachód – na Saharę, tam, gdzie nie było Go od czasów Augustyna.

Dla Karola de Foucauld Adoracja to przyjmowanie miłości od Boga, pozwolenie Jemu kochać siebie. Eucharystia i Adoracja były sensem jego duchowości i działania.

Św. Matka Teresa

Jest ikoną Adoracji. Uważała, że jeśli jej Siostry będą wpatrywać się w Jezusa Eucharystycznego, wtedy dostaną łaskę, by widzieć Pana w twarzach najuboższych, do których zostaną posłane. Mówiła: „Nie mogę sobie wyobrazić nawet jednego dnia bez Eucharystii. Dotykam Jezusa, kocham Go, służę Mu w biednych umacniana Jego miłością. Moją największą miłością jest Jezus w Eucharystii. Właśnie w niej spotykam Go, otrzymuję Go i służę Mu w tych najuboższych z ubogich”.

Bez Adoracji nic dla niej nie miało sensu, a Jezus Eucharystyczny tak dalece ją pociągał, że zdarzało się tej zakonnicy nie spać, bo tęsknota za przyjęciem Komunii nie pozwalała jej zwyczajnie zasnąć.

Znana dziś jest praktyka godzinnej Adoracji Sióstr Misjonarek Miłości, gdyż założycielce zależało, by siostry niosły ludziom Jezusa, a nie same siebie i swoją nędzę.

Św. Faustyna Kowalska

Dla św. Faustyny trwanie przed tabernakulum było esencją życia zakonnego. Kluczowy moment jej życia to moment, gdy ucieka z festynu do kościoła pw. Stanisława Kostki i pada krzyżem przed Najświętszym Sakramentem, i pyta, co ma czynić dalej. Tamto wydarzenie mocno ugruntowało młodą zakonnicę w praktyce Adoracji. Pragnienie nieustannej Adoracji wciąż ją głęboko trawiło, w Dzienniczku czytamy „Zamykam swoje biedne serce w tabernakulum, aby Cię nieustannie adorowało” (Dz 80).

W książce pt. „Wielka Cisza” czytamy: „Siostra Faustyna Kowalska była przyzwyczajona do tego, że widziała Pana Jezusa. Bardzo często ukazywał jej się w czasie Mszy Świętej czy adoracji”.

W „Dzienniczku” siostra Faustyna pisze: „Kiedy przyszłam na Adorację, zaraz mnie ogarnęło skupienie wewnętrzne i ujrzałam Pana Jezusa przywiązanego do słupa, z szat obnażonego, i zaraz nastąpiło biczowanie. Ujrzałam czterech mężczyzn, którzy na zmianę dyscyplinami siekli Pana. Serce mi ustawało patrząc na te boleści; wtem rzekł mi Pan te słowa: „Cierpię jeszcze większą boleść od tej, którą widzisz”.

Tabernakulum było miejscem, gdzie Faustyna czerpała siły, by móc nieść to wielkie przesłanie Miłosierdzia, które niejednokrotnie przerastało ją jako człowieka.

Św. Benedykt Labre

Ks. Tadeusz Dajczer w książce pt. „Zachwycić się tą Miłością” pisze tak: „O św. Benedykcie Labre ludzie nie mieli zbyt wygórowanych sądów. Takich ludzi się nie szuka, bo ludzka pycha szuka wielkich, mądrych, zdolnych. Dlatego miał takie problemy ze wstąpieniem do kartuzów, do trapistów czy wreszcie do cystersów. Nikt go nie chciał.

Gdyby św. Benedykta Labre ludzie potrzebowali, to mógłby się kompletnie zagubić. Człowiek przecież musi szukać kogoś, kto by go potrzebował. I ponieważ świat go nie chciał, to dla niego Bóg w Eucharystii nie był za mały, wręcz przeciwnie – powodował olśnienie i fascynację. To przyciąganie i olśnienie przez tajemnicę ukrytego w Eucharystii Boga było silne do tego stopnia, że właściwie życie św. Benedykta było wędrowaniem po Rzymie, i nie tylko po Rzymie, od kościoła do kościoła, gdzie wystawiony był Najświętszy Sakrament, czy gdzie przynajmniej mógł klęczeć przed tabernakulum.

Lud rzymski nazywał go żebrakiem czy gwałtownikiem ewangelicznym, który cały sens życia odnajdował w miłości Boga objawiającego się mu w Eucharystii. Eucharystia była tą największą perłą jego życia. Perłą, dla której sprzedał wszystko, co miał, a miał co prawda niewiele, bo tylko to wzgardzone przez wszystkich serce”.

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Święta Tereska jest eucharystyczna do granic. Zachwyca swoją ufnością, że może być mała przed Bogiem do tego stopnia, że zdarza się jej zasnąć przed Najświętszym Sakramentem. Tłumaczy to wtedy z rozbrajającą ufnością, że dzieci podobają się swoim rodzicom wtedy, gdy śpią. Często powtarzała, że Pan Jezus usypia, by uzdrowić duszę. W takim podejściu decydująca jest u niej wiara, że jest kochana za nic. Autorka „Wielkiej ciszy” pisze: „Mała Teresa, gdy uwierzyła w tę prawdę, zachwyciła się nią. Postanowiła już więcej nie prosić o tak zwane pocieszenia, czyli wyraźne sprawiające radość odczucia Bożej obecności”. To właśnie Eucharystii zawdzięcza przemianę podczas Pasterki Bożego Narodzenia. Zostaje wtedy uzdrowiona z chwiejności emocjonalnej, mówi, że przyjęła moc Boga.

Bł. Aleksandrina de Costa

Odznaczała się wielką miłością do Jezusa Eucharystycznego, była szczególnie wrażliwa na Jego obecność w tabernakulach. Jako młoda dziewczyna uciekła przed gwałtem, rzucając się w akcie desperacji z okna. To zdarzenie ją naznaczyło już na zawsze, bo skok z okna spowodował paraliż. Od tego momentu leży tylko w łóżku. Ten czas jest chwilą, w której szczególnie jednoczy się z Jezusem ukrytym w tabernakulum. Pisze hymny na Jego cześć, ukrytego tam, i więźnia dla nas. Podobnie jak Marta Robin, żyła przez 13 lat tylko Komunią Świętą i cierpiała za kapłanów.

Sługa Boża Wanda Boniszewska

W Dzienniku jej duszy pt. „Ukryta przed światem” czytamy: „Jezus wprost podpowiedział do tej duszy: Żyjesz ku czci Najświętszego Sakramentu”. Jezus słowa dotrzymał. Jako pięciolatka zastanawiała się nad życiem Pana Jezusa w Tabernakulum, nie mogła zrozumieć, dlaczego Bóg, który jest Panem nieba i świata, daje się zamknąć w szafce? Mówiła takie słowa: „Biedny Bozia, zamknięty, jak tam smutno musi być” („Ukryta przed światem”). Ta troska o Eucharystycznego już jej towarzyszy do końca życia. Wanda otrzymała na swoim ciele przywilej noszenia ran Chrystusa, była stygmatyczką, wielokrotnie badaną przez Kościół i lekarzy. Ta wielka miłość do Jezusa zaprowadziła ją do wyjednania nawrócenia rosyjskich zbrodniarzy, naczelników, którzy ją brutalnie bili podczas przesłuchiwań w więzieniu. W tym czasie prosiła o nawrócenie Stalina.

Czas więzienia był czasem bez Eucharystii, Jezus jej to zapowiada i daje poznanie. Wanda pisze: „Zaczynam rozmyślanie na temat Jego życia w Więzieniu w Tabernakulum, więc teraz chce dzielić ze mną nie cierpienia Krzyża, ale cierpienia w Więzieniu Eucharystycznym”.

Jezus powie jej takie słowa: „Ja zostaję więźniem aż do końca świata i ludzkości żyjącej, a tobie daję tylko kilka lat, do końca twego życia, tęsknić za Mną” („Ukryta przed światem”).

.