Adoracja – Adoracja a manna

Adoracja a manna

18 września 2025 16:13, R K

.

.

O co chodzi z manną?

Jeśli pragnienie poznania Boga w Adoracji zaprowadziło cię tutaj, to rozgość się w tym dziale, usiądź wygodnie... Weź kubek herbaty lub pysznej kawy i spójrz na te święte teksty poniżej. Patrz na nie z uważnością, obserwuj siebie i to, co się w Tobie pojawia, gdy czytasz te natchnione treści. Niektóre są bardzo stare...

Manna była świętością dla Izraela, cudem Bożej Wszechmocy. Jak pewnie wiesz, Izrael otrzymał ją w momencie wyjścia na pustynię. Ten pokarm został z ludem przez 40 lat. Manna pojawiała się codziennie w postaci niby białego szronu. Naukowcy próbowali wytłumaczyć to zjawisko i przypisać te właściwości jakiejś żywicy czy roślinie, jednak bezskutecznie. Ten pokarm był cudem, bo gdy Izrael wszedł do Kanaanu, manna się skończyła. Naród wybrany otrzymał ją na drogę.

Czy widzisz analogię z Eucharystią, którą też spożywamy w drodze do nieba? Zauważ, że choć Izraelici stracili dotychczasowy styl życia pozornego spokoju, to jednak manna pozwoliła im mieć komfort bezpieczeństwa. Smakowała jak placek z miodem, i przypominała im tym samym cel i sens podróży, gdyż szli do krainy mlekiem i miodem płynącej. Codziennie rano pokrywała obóz i czekała na Izraelitów, witała ich swoją bielą o wyglądzie nasion kolendry. Ona czekała na nich rankiem i nią zaczynali dzień. Gdy spadła pierwszy raz, nie widzieli, co to jest, delektowali się tym widokiem, patrzyli na nią, czyli adorowali mannę, zupełnie nie pojmując tego, co się wydarzyło. Nie wolno było robić zapasów manny z wyjątkiem soboty, wtedy trzeba było zebrać podwójną porcję.

Pokarm, który jest świętością, karmił i dawał każdemu to, czego potrzebuje. Józef Flawiusz tak pisze o mannie w „Dawnych dziejach Izraela”:

Lud sądził, że to śnieg, którego można było się spodziewać w owej porze roku, ale Mojżesz wyprowadził ich z tego błędnego mniemania tłumacząc, że ta rosa spadła z nieba dla uchronienia ich od głodu, i wezwał ich, by sami przekonali się o tym.
Idąc za przykładem wodza, skosztowali nowego pokarmu i zachwycili się jego smakiem. Był bowiem słodki i wyborny jak miód, z kształtu podobny do wonnego ziela bdellium, a z wielkości do nasion kolendry.

W biblijnym tekście o mannie (Wj 16,32-34) znajdziesz takie niezwykle rozporządzenie, które Bóg kieruje do Mojżesza:

Napełnijcie omer i przechowajcie go dla waszych pokoleń, aby zobaczyły pokarm, którym żywiłem was na pustyni po wyprowadzeniu z ziemi egipskiej» Mojżesz rzekł do Aarona: «Weź naczynie i napełnij je omerem manny, i złóż ją przed Panem, aby przechować ją dla waszych pokoleń». Aaron położył je przed Świadectwem, aby przechować - jak to Pan nakazał Mojżeszowi.

Ranga tego cudu jest tak wielka, że Bóg chce, by kolejne pokolenia patrzyły na mannę. Ks. Mariusz Rosik w książce „Eucharystia w tradycji biblijnej” pisze tak:

Wielu biblistów dostrzega podstawy praktyki adoracji Najświętszego Sakramentu w fakcie przechowywania pokarmu zwanego manną w Namiocie Spotkania, a później w świątyni w Jerozolimie. (…) Musiał to być rzeczywiście święty pokarm, skoro przechowywano go w Miejscu Najświętszym świątyni, dokładnie tam, gdzie było mieszkanie Boga. Co więcej, mannę przechowywano w świątyni nie po to, aby ją jeść, ale po to, aby na nią patrzeć! Cytowany fragment mówi przecież o „ujrzeniu pokarmu”.

Zastanawiasz się może, czemu mieli na nią patrzeć? Izrael przez patrzenie na mannę miał przestać wątpić w miłość Boga. Odkąd wyszli z Egiptu, wciąż przeżywali kryzysy, czasem nawet żałowali tego. Byli tacy jak my - słabi, wątpiący, pomimo tak wielkich cudów. Bóg to wie, dlatego patrzenie na mannę powoduje, że oprócz zmysłu smaku, przenika do naszego wnętrza też przez pamięć tego, co było. Patrzysz na cud i znów wchodzisz w Jego obecność.