Adoracja – Tradycja o mannie

Tradycja o mannie

30 października 2025 16:39, R K

Nie da się zrozumieć starego Testamentu w oderwaniu od tradycji żydowskiej.

Mojżesz wyjaśniał Izraelitom:

„To jest chleb, który był zachowany dla was od początku wysoko w niebie, a teraz Pan daje go wam do jedzenia”

(Targum do Wj 16,15).

„Agady talmudyczne”, Autor nieznany,

Manna, którą Żydzi żywili się na pustyni w ciągu czterdziestu lat, miała charakterystyczną właściwość polegającą na tym, że każdy spożywający ją odczuwał taki smak, jaki sobie życzył.

Jak tylko zaczynało grzać słońce, manna roztapiała się, tworząc strumyki biegnące do morza. Zbiegały się wtedy jelenie i pokrewne im inne rogacze, które wypijały słodką płynną mannę. Kiedy potem myśliwi różnych narodów złowili te zwierzęta i spożywali ich mięso, odczuwali smak manny. Zwykli byli wtedy powiadać:

— Dobrze jest narodowi, który posiada coś takiego.

Manna posiadała dar odkrywania ludziom wielu rzeczy. Dla przykładu można przytoczyć następującą historię.

Do Mojżesza zwróciło się dwóch mężów, żeby rozsądził ich spór o niewolnika. Jeden powiada:

— To mój niewolnik, kupiłem go od ciebie.

Drugi na to powiada:

— Nieprawda. Zabrałeś go siłą.

Rzecze wtedy Mojżesz:

— Jutro zapadnie wyrok.

Następnego dnia, kiedy każdemu domownikowi przydziela się równą miarkę manny, spostrzegli, że u jednego ze skarżących się u Mojżesza mężów została zbędna miarka.

Oznaczało to, że niewolnik należał do niego.

źródło: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/agady-talmudyczne.html

„Ze skarbnicy midraszy”, Autor nieznany,

Smaki manny

Manna, którą Żydzi żywili się na pustyni, miała smak mleka, miodu i chleba przesyconego oliwą. Zgodnie też z życzeniem, mogła mieć smak wszelkich potraw, zarówno słodkich, jak i słonych. Kiedy dziecko spożywało mannę, odczuwało smak mleka, a kiedy ktoś chciał zakosztować miodu, manna była dla niego miodem. Starcy odnajdywali w mannie smak najlepszego chleba. Również zapach manny przypominał najlepsze wonności.

Z nadejściem soboty zapach manny stawał się jeszcze bardziej przyjemny. Wygląd manny w sobotę był lepszy niż w dni powszednie. A kiedy ktoś powiedział: „Lenię się dziś wyjść w pole, aby nabrać manny”, to ta natychmiast pojawiała się na progu jego domu. Mógł wtedy nabrać, ile tylko mu się podobało. A ci, którzy lenili się wyjść poza próg, odnajdywali ją w swoich łóżkach. Wystarczyło wyciągnąć po nią ręce.

źródło: https://books.google.pl/books

„Ze skarbnicy midraszy”, Autor nieznany,

Smak zależy od wyglądu

Rabbi Chanania i rabbi Jonatan zapytali kiedyś rabbiego Nachuma Talmię:

- Czy jest możliwe, żeby mimo manny, która zawierała wszelkie smaki, Żydzi pozostali nadal głodni?

Co uczynił zapytany rabbi Nachum Talmia? Położył przed nimi dwa melony. Jeden przekroił na dwie części, a drugi cały.

- Ile - zapytał - wart jest cały melon?

- Dwie miny - odparli.

- A ile wart jest pokrojony melon?

- Jedną minę.

- Dlaczego? Przecież cały melon nie jest większy od pokrojonego. Później i tak go pokroją.
To wskazuje na to, że człowiek czerpie przyjemność z wyglądu potrawy tak samo, jak
z jej smaku.

źródło: https://books.google.pl/books

„Dawne dzieje Izraela”, Józef Flawiusz

Cudowna manna z nieba - jej wygląd - przepisy o sposobie jej zbierania i nazwa

Po tym pierwszym pokarmie niebawem zesłał im Bóg nowe zasoby. Gdy Mojżesz modlił się ze wzniesionymi w górę rękoma, spłynęła na ziemię rosa, która na jego rękach zaczęła krzepnąć. Pomyślawszy sobie, że i ona jest zapewne pokarmem zesłanym im przez Boga, skosztował owej rosy i przekonał się, że jest smaczna. Lud sądził, że to śnieg, którego można było się spodziewać w owej porze roku, ale Mojżesz wyprowadził ich z tego błędnego mniemania, tłumacząc, że ta rosa spadła z nieba dla uchronienia ich od głodu i wezwał ich, by sami przekonali się o tym. Idąc za przykładem wodza, skosztowali nowego pokarmu i zachwycili się jego smakiem. Był bowiem słodki i wyborny jak miód, z kształtu podobny do wonnego ziela bdellium (Palmy winnej), z wielkości do nasion kolendry. Natychmiast rzucili się Hebrajczycy do zbierania go.

Ustalono jednak, że każdemu wolno zebrać co dzień równo (spodziewano się bowiem, że tego pokarmu nie zabraknie) tylko jeden assaron (jest to nazwa miary), aby silniejsi nie zagarnęli wszystkiego dla siebie, odpychając słabszych. Zresztą ci, którzy przekraczali ustaloną miarę, żadnego nie mieli pożytku ze swego mozołu, gdyż i tak wykorzystywali tylko jeden assaron; bowiem część, którą odkładali sobie na następny dzień, stawała się robaczywa i gorzkniała. Taki to był boski i cudowny pokarm. Mieszkańców owych okolic, którzy pozbawieni są wszelkiej żywności, chroni on od głodu; i jeszcze teraz na całą tę krainę spada taki sam deszcz, jaki wtedy na znak łaski dla Mojżesza, zesłał Bóg dla wyżywienia ludzi. Hebrajczycy nazywają ten pokarm manna, od słowa man, które w naszym języku jest wyrazem pytajnym, znaczącym: „co to jest?”. Nie przestali się oni radować tym darem, zsyłanym im z nieba i żywili się nim przez czterdzieści lat, które spędzili na pustyni.

źródło: http://biblioteka.kijowski.pl/

„Targum ”, Pseudo-Jonatana

W przekonaniu Żydów manna istniała od początku dziejów. Według Targumu Pseudo-Jonatana Mojżesz wyjaśniał Izraelitom: „To jest chleb, który był zachowany dla was od początku wysoko w niebie, a teraz Pan daje go wam do jedzenia” (Targum do Wj 16,15). Według innej tradycji, manna została stworzona w wigilię przed pierwszym szabatem, jeszcze zanim świat został skażony grzechem pierwszych rodziców (Miszna, traktat Abot 5,6).

Oznacza to, że istniała w preegzystencji, jak i Chrystus – prawdziwy Chleb z nieba istniał u Ojca zanim pojawił się na ziemi jako człowiek. Eucharystia to sam Chrystus, który przechowywany jest w ziemskich świątyniach w tabernakulach, jak niegdyś istniał w niebie jeszcze przed swoim wcieleniem.

„Adoracja Najświętszego Sakramentu”, Nowe Życie 3(2020) 22-23.

źródło: https://mariuszrosik.pl/adoracja-najswietszego-sakramentu/