Chleb przyszłego świata
Próbując przekonać się, jakie miejsce zajmowała manna w starożytnej tradycji żydowskiej poza Biblią, natrafiamy na plejadę tekstów, których nie sposób całościowo omówić w ramach naszych rozważań. Aby zrozumieć nauczanie Jezusa o nowej mannie, skupmy się na trzech elementach starożytnej tradycji. Po pierwsze, niektórzy Żydzi wierzyli, że manna podarowana Izraelitom na pustyni była nie tylko zjawiskiem cudownym, ale także „uprzednim”. Wierzyli, że manna istniała przed upadkiem Adama i Ewy (Rdz 3).
Druga tradycja utrzymywała, że manna była rzeczywistością nadprzyrodzoną, przechowywaną w Świątyni Bożej, w niebie, aby karmić lud Boży. Po trzecie i ostatnie, wśród Żydów istniała szeroko rozpowszechniona wiara w to, że Mesjasz, gdy ostatecznie przyjdzie, sprowadzi raz jeszcze cud manny. Manna, która ustała w czasach Jozuego, znów zacznie padać jak deszcz na ziemię. Zanim przejdziemy do słów samego Jezusa, poświęcimy nieco czasu na przyjrzenie się tym tradycjom.
Manna z czasów stworzenia świata
Zacznijmy od początku. W kilku starożytnych źródłach żydowskich znajdujemy przekonanie, że manna nie należała jedynie do dawnej historii Izraela, ale istniała od początku czasów. Na przykład Miszna stwierdza, że „manna” była jedną z „dziesięciu rzeczy”, które zostały „stworzone w wigilię” siódmego dnia stworzenia, pierwszego Szabatu, razem z laską Aarona, która zakwitła, z tablicami Dziesięciorga Przykazań (Miszna Awot 5,6). W tym samym duchu starożytny targum – tłumaczenie hebrajskiego Pisma, którym posługiwano się w synagodze – dodaje taki interesujący element do opowieści Księgi Wyjścia:
I powiedział Pan do Mojżesza:
„Oto sprowadzę dla was chleb z nieba, który był zachowany dla was od początku” (Targum Pseudo-Jonatana, Księga Wyjścia 16,4).
Kiedy synowie Izraela ujrzeli (to), byli zdumieni i mówili jeden do drugiego: „Co to jest”? Nie wiedzieli bowiem, co to było. Mojżesz zaś powiedział do nich: „To jest chleb, który był zachowany dla was od początku wysoko w niebie, a teraz Pan daje wam go do jedzenia” (Targum Pseudo-Jonatana, Księga Wyjścia 16,15).
Najwyraźniej dla niektórych starożytnych Żydów manna nie była jedynie przemijającym cudem, który Bóg zesłał Izraelitom w czasie wyjścia z Egiptu, aby zaradzić ich niedostatkom. Był to chleb istniejący od początku świata, sprzed upadku Adama i Ewy. Istniał on „wysoko” w niebie, zanim grzech i śmierć weszły do historii ludzkości.
Ujmując to językiem teologii powiedzielibyśmy, że niektórzy rabini wierzyli, iż manna była zjawiskiem istniejącym od samego zarania dziejów. Jako taka, manna była pożywieniem doskonałym, nieskażonym przez grzech pierwszych rodziców. W ten sposób dla judaizmu rabinicznego manna nie była jedynie kolejnym cudem towarzyszącym wyjściu z Egiptu, ale stanowiła coś w rodzaju „powrotu do raju”, powrotu do pierwotnego stanu stworzenia, zanim on został zepsuty przez grzech i śmierć. Jak zobaczymy za chwilę, oba te elementy pojawią się na kazaniu Jezusa o chlebie życia, wygłoszonym w żydowskiej synagodze Kafarnaum.
Odwieczny chleb w niebiańskiej Świątyni
Druga istotna dla naszych rozważań tradycja żydowska głosiła, że manna przechowywana była w niebie, we wnętrzu Świątyni Boga.
Aby zrozumieć to przekonanie, musimy pamiętać, że starożytni Żydzi nie postrzegali rzeczywistości tak, jak postrzega ją wielu współczesnych. W dzisiejszej kulturze Zachodu mamy tendencję do redukowania rzeczywistości do tego, co widzialne i materialne – do tego, co rabini określiliby mianem „tego świata”. Jeśli człowiek nowoczesny w ogóle wierzy w świat nadprzyrodzony, bardzo często ma o nim jedynie mgliste pojęcie i nie jest pewien, jak on wygląda, trudno mu też powiedzieć o nim coś konkretnego. W starożytnym judaizmie natomiast świat materialny postrzegano jako swego rodzaju widzialny znak niewidzialnego świata, nadprzyrodzonej rzeczywistości w niebie. W centrum tej niebiańskiej rzeczywistości przebywał sam Bóg w swojej Świątyni, otoczony miriadami miriad istot anielskich – czystych duchów, oddających Mu cześć w dzień i w nocy przez wszystkie wieki. Mimo, że owych istot niebieskich nie postrzegano jako rzeczywistości materialnej, nie były one przez to ani trochę mniej realne. Owszem, wierzono, że w jakiś sposób są o wiele bardziej realne niż rzeczy ziemskie, które mają charakter tymczasowy i ostatecznie wszystkie przeminą.
Z tej perspektywy Świątynia w Jerozolimie stanowiła jakby widzialny, materialny znak (katolicy powiedzieliby „sakrament”) niewidzialnego, niematerialnego mieszkania Boga w Jego Świątyni w niebie. Zdaniem starożytnych rabinów Bóg i aniołowie nie byli jedynymi mieszkańcami niebiańskiej Świątyni. Znajdowała się tam również manna. Rozważmy komentarz Talmudu do stworzenia świata opisanego w 1. rozdziale Księgi Rodzaju:
„I umieścił je Bóg w sklepieniu nieba” (Rdz 1, 17) Szechakim (obłoki), w których stoją młyny i mielą mannę dla sprawiedliwych, bo powiedziane jest: „Rozkazał więc obłokom w górze i otworzył bramy nieba; i spuścił jak deszcz mannę jako pokarm” (Ps 78, 23-24)
Zebul (stolica), w którym są zbudowane (niebieska) Jerozolima, świątynia i ołtarz, przy którym stoi Michał, wielki książę i składa na nim ofiarę, bo powiedziane jest: „Oto zbudowałem Ci stolicę na mieszkanie, miejsce przebywania na wieki” (1 Krl 8,13). Ale skąd wiemy, że nazywa się niebem? Bo napisane jest: „Spojrzyj z nieba i patrz, z Twego świętego i wspaniałego mieszkania” (Iz 63,15) (Talmud babiloński Chagiga 12b).
Niestety w tłumaczeniu gubi się hebrajska gra słów, co utrudnia zrozumienie tego fragmentu. Ale i tak widać wyraźnie, że nauczanie Talmudu świadczy o postrzeganiu manny jako zjawiska nadprzyrodzonego. Manna, mimo że spożywali ją na ziemi „sprawiedliwi”, była mielona przez aniołów „w niebie”. Uważano, że owa niebiańska manna przechowywana jest w Świątyni w niebie, gdzie jako główny celebrans służy przy ołtarzu Archanioł Michał. Jak stwierdza współczesny badacz żydowski rabin B. Rabinowitz w komentarzu do tego fragmentu: „Ziemska Świątynia jest odpowiednikiem niebiańskiego Sanktuarium”. W Starym Testamencie, jak długo Izraelici mieli Arkę Przymierza, manna przechowywana była w Miejscu Najświętszym we wnętrzu ziemskiego sanktuarium. Ale jeśli ziemska Świątynia była czymś w rodzaju kopii Świątyni niebieskiej, to uzasadnione jest twierdzenie, że ziemska manna również stanowi jakby kopię albo obraz manny niebieskiej przechowywanej w Świątyni w niebie.
Ujmując rzecz inaczej, podobnie jak część starożytnych Żydów wierzyła, iż Świątynia jest odwieczną rzeczywistością istniejącą w niebie na długo przed tym, zanim zaistniała na ziemi, tak również postrzegali oni mannę jako odwieczną rzeczywistość, która istniała w niebie na długo przed tym, zanim Bóg zesłał ją z nieba niczym deszcz podczas wyjścia Izraelitów z Egiptu.
.
.
.