Pius XII
Mediator Dei
Encyklika o Świętej Liturgii
Pokarm Eucharystyczny zawiera, jak wszyscy wiedzą, "prawdziwie, rzeczywiście i istotnie Ciało i Krew wraz z duszą i bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa"122; nic więc dziwnego, że Kościół od początku adorował Ciało Chrystusowe pod postacią chleba, jak to widać ze samych obrzędów świętej Ofiary, które nakazuje sługom ołtarza czcić Najświętszy Sakrament przez klękanie lub głębokie skłony głowy.
Uczą święte Sobory, że jest tradycją Kościoła, od początku jego istnienia, czcić "w jednej adoracji Boga, Słowo Wcielone wraz z jego ciałem"123; a święty Augustyn twierdzi: "Nikt nie spożywa tego Ciała bez uprzedniej adoracji", przydając, że nie tylko nie grzeszymy adorując, lecz grzeszymy, nie adorując"124.
Z tych zasad nauki powstał i krok za krokiem rozszerzył się eucharystyczny kult adoracji, wyodrębniony od odprawiania Boskiej Tajemnicy. Przechowywanie świętych Postaci dla chorych i dla wszystkich, którym zagraża niebezpieczeństwo śmierci, wytworzyło chwalebny zwyczaj adorowania tego niebiańskiego posiłku, przechowywanego w świątyniach. Ten kult adoracji opiera się na mocnej i pewnej podstawie. Eucharystia jest bowiem i Ofiarą i Sakramentem; ten zaś tym się różni od innych Sakramentów, że nie tylko rodzi łaskę, lecz zawiera w sposób trwały samego Dawcę łaski. Gdy więc Kościół rozkazuje nam adorować Chrystusa ukrytego pod eucharystycznymi zasłonami i prosić Go o dary nadprzyrodzone i doczesne, których ustawicznie potrzebujemy, objawia żywą wiarę, z jaką wyznaje, że Boski Oblubieniec jest obecny pod tymi zasłonami, oświadcza mu swą ochotną służbę i korzysta z serdecznej z Nim zażyłości.
Z biegiem czasu Kościół nadał temu kultowi różne kształty, coraz piękniejsze i zbawienniejsze, jak na przykład pobożne i codzienne odwiedziny Boskiego Tabernakulum, święte obrzędy błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem, uroczyste procesje szczególnie podczas kongresów eucharystycznych idące przez miasta i wioski, i adoracje publicznie wystawionego Najświętszego Sakramentu. Takie publiczne adoracje trwają niekiedy krótko, czasem zaś godzinami, a nawet przez 40 godzin; gdzieniegdzie odbywają się w poszczególnych świątyniach przez cały rok na zmianę, gdzie indziej zaś, za staraniem zgromadzeń zakonnych, nie ustają we dnie i w nocy, a uczestniczą w nich często także i wierni. […]
Nie godzi się mówić, że taki kult eucharystyczny, w błędny sposób nie odróżnia Chrystusa - jak mówią - historycznego, który niegdyś żył na tej ziemi, od Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie ołtarza, i od Chrystusa, który triumfuje chwalebnie w niebie i udziela łask nadprzyrodzonych. Owszem, raczej twierdzić należy, że w ten sposób wierni świadczą o wierze Kościoła i uroczyście ją okazują, mianowicie wiarę, że ten sam jest Słowem Bożym i Synem Marii Panny, który cierpiał na krzyżu, który ukrywa się obecny w Eucharystii i który króluje na niebieskiej stolicy. Oto słowa świętego Jana Złotoustego:
"Gdy je (Ciało Chrystusa) widzisz wystawione, powiedz sobie: dzięki temu Ciału nie jestem już więcej gliną i popiołem, nie jestem już niewolnikiem, lecz wolnym; toteż mam nadzieję na niebo i ufam, że osiągnę dobra tam będące, żywot nieśmiertelny, dziedzictwo Aniołów, obcowanie z Chrystusem. Śmierć nie zagarnęła tego ciała przebitego gwoździami, biczami chłostanego... oto jest owo Ciało, które krew wylało, włócznią przebite, z którego trysnęły dla świata dwa źródła zbawienne, jedno krwi, a drugie wody... To Ciało dał nam, abyśmy je mieli i spożywali, dla ogromnej miłości swojej"127.
Przypisy:
122 Sob. Tryd. Sess. 22, kan. 1.
123 Sob. Konstant. II anath. de tribus Capit. kan. 9; Por. Sob. Efez. Anath. Cyrill. kan. 8 oraz Sob. Tryd. Sess. XIII kan. 6; Pius VI, Konst Auctorem fidei n 61.
124 Enarr. in Ps 98, 9.
127 In I ad Kor. 24, 4.
Grafika autorstwa:
herby; mAgul,
Wikimedia Commons
zdjęcia;
Pius XII autor nieznany.
Leon XIII
Mirae caritatis
Encyklika o sakramencie Eucharystii
Z radością jednak przypominamy, że zatwierdziliśmy i wzbogaciliśmy przywilejami szereg instytucji i stowarzyszeń mających na celu nieustanną adorację Boskiej Hostii. Ponadto dołożyliśmy starań, aby kongresy eucharystyczne odbywały się z należną świetnością i przynosiły obfite owoce. Wymienionym instytucjom, jak też i wielu innym daliśmy za opiekuna św. Paschalisa Baylon, który za życia odznaczał się szczególnym przeżywaniem i czcią ku tajemnicy eucharystycznej. […]
Dlatego, tak jak Chrystusowi przed śmiercią, tak i Nam stojącym już u kresu życia, nie pozostaje nic innego, jak tylko to pragnienie, aby obudzić u wszystkich ludzi uczucie wdzięcznej pamięci oraz czci należnej przedziwnemu Sakramentowi. Naszym zdaniem na tym Sakramencie opiera się nadzieja i skuteczność zdobycia ocalenia i pokoju, tak bardzo przez wszystkich poszukiwanego. […]
Wiele różnych zwyczajów i praktyk pod tym względem wypłynęło i z nurtu zapobiegliwej pobożności oraz powstało z inicjatywy stowarzyszeń mających na celu troskę o wspaniałość i okazałość obrzędów eucharystycznych, nieustanną adorację Najświętszego Sakramentu, oraz ekspiację za grzechy szczególnie przeciw Eucharystii.
Nie można jednak, Czcigodni Bracia, na tym poprzestać ani Nam, i ani Wam, gdyż o wiele więcej jest jeszcze do zrobienia w tej dziedzinie, aby ten dar najbardziej Boski był należycie czczony i rozumiany jak na to zasługuje. Szczególnie winien być czczony przez tych, którzy pełnią funkcje szczególne w społeczności chrześcijańskiej tak, aby przez nich tak wielka tajemnica była otaczana najwyższym szacunkiem. Dlatego sprawy już podjęte należy kontynuować, dawne sposoby i urządzenia należy, jeśliby gdzieś ulegały zapomnieniu, odnowić, jak na przykład: sodalicje eucharystyczne, nabożeństwa czterdziestogodzinne, uroczyste procesje, nawiedzenie Najświętszego Sakramentu oraz inne chwalebne i zbawienne zwyczaje.
Należy wreszcie popierać i wprowadzić to wszystko, czego w tej dziedzinie domaga się zdrowa pobożność i roztropność. Najsilniej jednak należy dołożyć starań, aby we wszystkich częściach świata akatolickiego odżył zwyczaj częstego przyjmowania Komunii świętej. Do tego zachęcają przytoczone wcześniej przykłady powstającego Kościoła, tego domagają się dekrety, postanowienia soborów, do tego wzywają swym autorytetem Ojcowie Kościoła i święci wszystkich wieków. Dusza podobnie jak i ciało domaga się swego ustawicznego pożywienia. Tego pożywienia najbardziej żywotnego dostarcza właśnie Sakrament Eucharystii.
Grafika autorstwa:
herby; Echando una mano,
Wikimedia Commons
zdjęcia;
Leon XIII autor Autentyczny portret z watykańskiego albumu Soboru Ekumenicznego.
Paweł VI
Mysterium Fidei
Encyklika
Zresztą Kościół katolicki dochowywał wiary w obecność ciała i krwi Chrystusowej w Eucharystii nie tylko przez nauczanie, ale i przez życie, gdyż w każdym czasie oddawał tak wielkiemu Sakramentowi kult uwielbienia, należny jedynie Bogu. Św. Augustyn tak o tym mówi:
"W tym ciele (Pan) tutaj chodził i to samo ciało dał nam do pożywania ku zbawieniu, nikt zaś tego ciała nie pożywa bez oddania mu wpierw hołdu uwielbienia i nie tylko nie grzeszymy uwielbiając ją, ale grzeszylibyśmy, gdybyśmy go nie uwielbiali"39.
KULT UWIELBIENIA NALEŻNY SAKRAMENTOWI EUCHARYSTII
Ten kult uwielbienia, należny Sakramentowi Eucharystii, okazywał zawsze i okazuje Kościół katolicki nie tylko w czasie obrzędów Mszy św., ale i poza nią, przez jak najstaranniejsze przechowywanie konsekrowanych Hostii, wystawianie ich do publicznej czci wiernych i obnoszenie w procesjach wśród radości tłumnie zebranego ludu.
W sprawie tej czci starodawne dokumenty kościelne dostarczają niejednego świadectwa. Pasterze bowiem Kościoła pilnie napominali wiernych, aby Eucharystię, którą mieliby u siebie w domach, z największą troskliwością przechowywali. "Ciało bowiem Chrystusa mają wierni pożywać, a nie lekceważyć je", jak mocno napomina św. Hipolit40.
I rzeczywiście wierni uważali się za winnych i to całkiem słuszne, jak wspomina Orygenes, jeżeli po otrzymaniu ciała Pańskiego i przechowywaniu go z wszelką ostrożnością i czcią, cośkolwiek z niego przez niedbalstwo upadło41.
Że zaś ci sami pasterze surowo karcili wkradające się jakiekolwiek niedociągnięcia należnej czci, świadkiem w tej sprawce wiarogodnym jest Nowacjan, będący zdania, że na potępienie zasługuje ten, kto "wyszedłszy po nabożeństwie niedzielnym i niosąc jeszcze ze sobą, jak to było w zwyczaju, Eucharystię... obnosił święte ciało Pańskie", śpiesząc na widowiska, a nie do swego domu42.
Św. Cyryl Aleksandryjski odrzuca nawet jako obłęd opinię tych, którzy twierdzili, że Eucharystia nie ma wartości uświęcającej, jeśli zostało z niej coś do dnia następnego. "Ani Chrystus - powiada - nie ulega zmianie, ani się Jego święte ciało nie zmienia, lecz siła i moc pochodząca z błogosławieństwa oraz ożywcza łaska trwa w nim nieprzerywalnie43.
I nie wolno zapominać, że w dawnych wiekach wierni, czy to uciskani grozą prześladowań, czy to przebywający na odludziu z zamiłowania do życia pustelniczego, posilali się nawet każdego dnia Eucharystią, biorąc ją własnymi rękoma, gdy nie było kapłana lub diakona44.
Nie dlatego o tym mówimy, by zmieniać coś w sposobie przechowywania Eucharystii i przyjmowania Komunii św. przepisanym później przez prawa kościelne i teraz jeszcze będącym w mocy, lecz dlatego by się wspólnie radować z wiary Kościoła, która zawsze jest jedna i ta sama.
Z tej to jednej wiary wzięło również początek święto Bożego Ciała, obchodzone po raz pierwszy w diecezji leodyjskiej (Liege), głównie za sprawą bł. Juliany z Mont Cornillon, które Poprzednik nasz Urban IV rozszerzył na cały Kościół, oraz wiele dzieł pobożności Eucharystycznej, które pod tchnieniem łaski Bożej wzrastały z każdym dniem i przez która Kościół katolicki stara się jakby na wyścigi okazywać część Chrystusowi, składać Mu dzięki za tak wielki dar i wypraszać zmiłowanie.
ZACHĘTA DO SZERZENIA KULTU EUCHARYSTYCZNEGO
[…] Nie uchodzi niczyjej uwagi, że Boska Eucharystia nadaje chrześcijańskiemu ludowi godność, której nie podobna należycie ocenić. Chrystus bowiem jest rzeczywiście Emanuelem, czyli "Bogiem z nami" nie tylko w czasie składania ofiary i sprawowania Sakramentu, lecz również po złożeniu ofiary i po dokonaniu Sakramentu, gdy Eucharystię przechowuje się w kościołach i kaplicach. Jest bowiem dniem i nocą w pośrodku nas, mieszka między nami pełen łaski i prawdy (por, J 1,14); urabia nasze obyczaje, zasila cnoty, pocieszą smutnych, umacnia słabych i pobudza wszystkich, którzy się do Niego zbliżają, by Go naśladowali, by za Jego wzorem uczyli się być cichymi i pokornego serca i nie szukać własnych korzyści, lecz Bożych. Ktokolwiek więc odnosi się do Świętej Eucharystii ze szczególną pobożnością i kochającemu nas Chrystusowi stara się ochoczo i wielkodusznie miłością odwzajemniać, ten doświadcza i do głębi rozumie, nie bez wielkiej radości i pożytku dla duszy, jak cenne jest życie ukryte z Chrystusem w Bogu (por. Kol 5,5) i jak wielką wartość ma prowadzenie rozmowy z Chrystusem, nad co nic nie ma na tej ziemi milszego, nic skuteczniejszego w podaniu drogami świętości.
Wiecie ponadto, Czcigodni Bracia, że Eucharystia przechowywana jest w świątyniach czy w kaplicach jako duchowy ośrodek społeczności zakonnej lub wspólnoty parafialnej, a nawet całego Kościoła i całej ludzkości, jako że zawiera ona pod osłoną postaci Chrystusa, niewidzialną Głowę Kościoła Zbawcę świata, centrum wszystkich serc, przez którego wszystko i my przez Niego (1 Kor 8,6).
Dlatego to kult Boskiej Eucharystii ogromnie pobudza duszę do wyrabiania w sobie miłości "społecznej"47, dzięki której dobro wspólne przenosimy ponad dobro prywatne, angażujemy się w sprawy wspólnoty parafii i całego Kościoła i rozciągamy miłość na cały świat, bo wszędzie rozpoznajemy członki Chrystusa. [..]
Ponadto niech nie zaniedbują w ciągu dnia nawiedzenia Najświętszego Sakramentu, który należy przechowywać w kościołach wedle przepisów liturgicznych w miejscu najdostojniejszym i z największą czcią, jako że jest ono dowodem wdzięczności, poręką miłości i obowiązkiem należnej czci względem Chrystusa Pana w tymże Sakramencie obecnego.
Przypisy:
39 Św. Augustyn, Kom. do Ps 98,9. PL 37.126.
40 Św. Hipolit, Tradycja Apostolska, wyd. Botte Münster 1963,84.
41 Orygenes, Fragm. do księgi Wyjścia. PG 12,391.
42 Nowacjan, O Widowiskach, CSEL, III3 s. 8.
43 Św. Cyryl Aleks., List do Kalosyriusa, PG 76,1075.
44 Św. Bazylii, List 93, PG 32,483.
Grafika autorstwa:
herby; FDRMRZUSA,
Wikimedia Commons
zdjęcia;
Paweł VI autor fotografii Felici