.
Wybrane owoce Adoracji
Jedna chwila prawdziwej Adoracji ma wartość większą i przynosi więcej owocu, niż najintensywniejsza działalność.
Jan Paweł II
- Przedłuża w nas Eucharystię, największe dobro tu, na ziemi, którego zwykle nie umiemy docenić. Całe misterium zbawienia wciąż trwa przed Tobą na ołtarzu. Kiedy adoruję w takiej świadomości, to nie wiadomo, kiedy przychodzi łaska uzdrowienia wewnętrznego (emocje, zranienia, pamięć, nerwice, kompulsje, nałogi) i zewnętrznego;
- Pokój – ten stan obiecuje Jezus słowami: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka!” (J, 14,27). Tego pokoju realnie doświadczamy, patrząc na Jezusa. On sam daje nam swój pokój, przenika nas;
- Integracja wewnętrzna – to znaczy, że każda władza naszej duszy – wola, umysł, serce są połączone ze sobą w całość. Grzech powoduje nasze rozbicie. Często mówimy: „nie mogę się pozbierać”. I tak jest. Jeszcze jaśniej, czym jest integracja: zobacz, czasem rodzi się w Twoim sercu jakieś dobre pragnienie, chcesz zerwać z toksyczną relacją, która zabiera ci życie. Wiesz, że to koniecznie, podpowiada ci to rozum, twoja wola tak zarządza. Jednak władza serca odmawia współpracy, nie chce. Żadne argumenty nie działają. Tym jest właśnie rozbicie we władzach. Adoracja cię integruje wewnętrznie, ku konkretnemu działaniu. Robisz, co trzeba; doświadczasz, że jesteś całością. I to jest niezwykłe! Przychodzi przemiana;
- Odzyskujesz sens życia; gdy jesteś osobą duchowną lub żoną czy mężem, która z różnych przyczyn jest wypalona swoim powołaniem, to właśnie na Adoracji odzyskujesz inne spojrzenie na swoje życie i umocnienie w tym, czym jesteś. Bóg szepcze do Twojego ucha pewne rzeczy, które sprawiają, że życie odzyskuje sens, nawet w głębokiej depresji;
- Porządkuje cię w tobie; Jezus Eucharystyczny przemienia cię, układa w tobie wszystkie sprawy, jakie Jemu oddajesz. Zdarza się tak, że idziesz na Adorację poprosić o coś Jezusa, a On układa zupełnie coś innego w tobie. Zyskujesz wewnętrzny ład;
- Uwalnia od egoizmu; uczysz się przenosić spojrzenie z siebie samego na Jezusa. Dziś, w czasach kultu psychologii, sami siebie stawiamy w miejsce Boga, dlatego patrzenie na Jezusa uwalnia cię od koncentracji na sobie. Koncentracja na sobie sprowadza pustkę i smutek. Dlatego po wyjściu z Adoracji, gdzie wpatrujesz się w Boga, odczuwasz radość i lekkość. Stajesz się dyspozycyjna, dyspozycyjny dla Boga;
- Siła, umocnienie; po godzinie Adoracji dostajesz siłę! Dzieje się tak, ponieważ Jezus, na którego patrzysz, jest życiem, i daje ci energię życiową przez samo przebywanie z Nim. Przebywanie z Nim sprawia, że regenerujesz się na bardzo głębokim poziomie, w takim stopniu, że można porównać ten efekt do weekendu w dobrym SPA:);
- Rozeznanie, światło na Twoje życie; przychodząc na Adorację z jakimś konfliktem wewnętrznym, niejasnością lub po prostu pytając Boga, co mam zrobić w tej konkretnej sytuacji, otrzymujesz światło na tę sytuację. Mało tego – przychodzisz, bo chcesz coś rozeznać, a otrzymasz i tak więcej, niż chciałaś, chciałeś. Bo Bóg nie umie dawać mało, jest rozrzutny...
- Odmładza cię – tak, to prawda, bo zdejmuje z ciebie napięcie, uwalnia skotłowane emocje. Zwróć uwagę, że siostry klauzurowe wyglądają bardzo młodo – nie dlatego, że nie pracują, ale właśnie dlatego, że patrzą na Tego, który jest wiecznością;
- Uważność; stajesz się uważny na Boga, dostrzegasz Jego działanie w swoim życiu, zaczynasz dostrzegać niuanse w życiu duchowym;
- Empatia, współczucie; dostajesz tzw. uczucia wyższe. Jeśli do tej pory miałaś/ miałeś zablokowane uczucia z różnych przyczyn, zaczynasz widzieć cierpienie innych ludzi, współodczuwasz ból, widzisz w drugim człowieku Jezusa, a nie przeciwnika.