
Czy mógłby ksiądz odpowiedzieć na to pytanie, mając na uwadze posługę kapłańską?
Z pytaniem „dlaczego” jest tak, że nie ma na nie odpowiedzi. Nie to, że dzisiaj nie ma, w ogóle jej nie ma, i to też jest taka pokora wobec tego pytania. Wszędzie, gdzie zaczynamy od „dlaczego”, stajemy przed pytaniem otwartym. Nie jest to pytanie retoryczne, jest to pytanie otwarte, które ma swoją wartość jako pytanie, a nie jako odpowiedź. I chyba to jest najpiękniejsze, że nie ma jednej odpowiedzi. To będą odpowiedzi bardzo wielowymiarowe albo na pytanie, albo po prostu pytanie zachowuje całą swoją wartość właśnie dlatego, że nie szukamy na siłę odpowiedzi.
W tym pytaniu słyszę, że to coś ogromnie ważnego – poszukiwanie sensu życia; to ogromna wartość, która nadaje nie tylko kształt mojemu życiu, ale sprawia, że chcę żyć. I myślę, że tu doświadczenie Frankla zapisane w takiej słynnej książce „Człowiek w poszukiwaniu sensu”, i jego doświadczenie Auschwitz, i jego doświadczenie, które zaowocowało całą drogą duchową i terapeutyczną pokazuje, że jest to fundamentalne pytanie. Jest to pytanie, do którego nieustannie wracamy, natomiast nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi. I samo zadawanie sobie tego pytania jest jego istotą.
ks. Wojciech Drążek