
Myślę, że utrata sensu życia to bardzo złożona sprawa. Składa się na to wiele czynników. Różne przeżycia, zawody, problemy, jednym słowem to wszystko, co trudne sprawia, że człowiek nie widzi sensu, ale najpierw traci nadzieję wobec tych trudności, i to najbardziej wpływa na poczucie braku sensu. Utrata sensu życia następuje też wtedy, kiedy człowiek dochodzi do momentu, kiedy to, co kiedyś go cieszyło – praca, przyjemności, posiadane dobra, traci wartość. Jedynym sensem i celem życia jest Bóg i jeśli człowiek to odkryje, i w to uwierzy, wszystko inne stanie się środkiem do celu, a nie celem samym w sobie. Ważne, aby w życiu przystanąć i zastanowić się, dokąd zmierzam. Jeśli stać nas na to, to jest dobry początek do tego, aby pójść drogą, na której czeka na nas Bóg. Czas i życie poświęcone dla Boga nigdy nie jest czasem straconym. To właśnie Adoracja nadaje sens naszemu życiu i możemy wpatrywać się w Tego, który jest ostatecznym celem naszego życia.
Czy Adoracja pomaga osobom zniewolonym, opętanym odzyskać wolność?
Osoby zniewolone, dręczone przez diabła, które żyją w grzechu ciężkim i nie weszły jeszcze na drogę nawrócenia, i mają styczność z adoracją NS np. w czasie nabożeństwa lub innych spotkań, przejawiają manifestację złego ducha, który posługując się ich ciałem lub mową, wypowiada słowa bluźniercze. Kiedy natomiast osoba rozpoczyna drogę nawrócenia i zaczyna prowadzić życie duchowe, czyli odwraca się od grzechu, który był powodem dręczenia czy nawet opętania, odczuwa na adoracji mdłości, jest jej słabo lub pojawiają się natrętne słowa bluźniercze przeciwko Panu Jezusowi. Te objawy i trudności z czasem zanikają w zależności od tego, na ile osoba dręczona angażuje się w życie duchowe, pokutę, bo przez to przychodzą łaski, i dochodzi do jej uwolnienia, czego końcowym przypieczętowaniem jest egzorcyzm uroczysty. Osoby dręczone czasem się zrażają trudnościami na modlitwie i adoracji, i chcą ją porzucić, a to jest działanie diabła, który chce przez tą pokusę odłączyć takie osoby od bliskości z Bogiem, bo wie, że wtedy przegrywa. Stąd Adoracja jest, można tak powiedzieć, lekarstwem, które trzeba cały czas zażywać.
o. Piotr Wojnowski OFMConv, egzorcysta diec. sosnowieckiej