
Powodem utraty sensu życia, rozpaczy człowieka i wszelkich występków jest jego odejście od Boga. Gdy człowiek zrywa kontakt z Bogiem, wchodzi często na drogę ciemności i bałwochwalstwa. Zaczyna adorować samego siebie. Dramatem naszego czasu jest zeświecczenie, zaparcie się Boga, umacnianie się w próżnym przekonaniu o samowystarczalności człowieka.
Czy ksiądz był świadkiem sytuacji, w której ludzie zniewoleni lub dręczeni doznawali uwolnienia lub polepszenia swojego stanu w wyniku Adoracji Najświętszego Sakramentu?
Po pierwsze: Wielokrotnie byłem świadkiem, jak osoby zniewolone, a szczególnie opętane reagowały podczas Mszy św. i przed Najświętszym Sakramentem. Reakcją na zderzenie diabelskiej ciemności ze światłem Jezusa w Eucharystii było powalanie na ziemię, wykrzywianie, nieraz bluźnierstwa! Świadczy to o mocy łaski eucharystycznej! Po drugie: poszkodowane osoby przebywając przed NS doznawały uwolnienia, ukojenia, umocnienia do dalszej walki o wiarę i wolność. Przebywanie przed NS staje się uzdrowieniem w promieniach Bożej miłości i miłosierdzia!
ks. Edmund Szaniawski, były egzorcysta